• oferty last minute 10 touroperatorów

Tajlandia - Porady praktyczne dla podróżników

[Tajlandia - Porady praktyczne dla podróżników] - Peter Pan - 2007-09-10 20:09:54

Tu kilka rzeczy, o których należy pamiętać przyjeżdżając do Tajlandii. Nie zapomnij zadeklarować broni palnej, podczas odprawy celnej, bo zapłacisz grzywnę 800 ticali. Jeżeli zamierzasz przewieść opium, weź zezwolenie z Departamentu Opium i Spirytusu. I pamiętaj podczas polowania, że możesz ustrzelić tyle tygrysów ile dusza zapragnie, ale do słoni strzelać nie wolno!

Te porady dla podróżników pochodzą z wydanej w 1904 roku publikacji " Przewodnik Turystyczny po Bangkoku i Syjamie" ("Travellers Guide to Bangkok and Siam") autorstwa J.Antonio. Ten przewodnik, ostatnio wznowiony, opisuje spojrzenie na turystykę w Tajlandii, jaka była prawie 100 lat temu.

A więc wtedy... Tajlandia miała inną nazwę (Siam), inną flagę (biało-czerwona, czerwone tło z białym słoniem), i inne pieniądze (tical). Tajski uśmiech na każdym kroku, już wtedy był słynny, ale wyspy i góry, stanowiące fundament dzisiejszej turystyki, nie były odwiedzane prawie wcale, bo uznawane za dzikie i niebezpieczne terytoria.

Antonio rekomenduje kilka hoteli, ale Hotel Oriental w Bangkoku, uznawany obecnie za światowy top, ocenia jako "fatalny" i w czasie nieustannej renowacji. Autor nie rozpisuje się na temat przysmaków tajskiej kuchni, w jego czasach turyści w hotelach Bangkoku jadali tylko europejskie potrawy i pili niesamowite ilości wina i szampana. Jaś Wędrowniczek = Johnny Walker jeszcze wtedy nie zawędrował do Tajlandii…

Zwiedzanie Bangkoku odbywało się wówczas w konnym powozie. Wielki Pałac, największa turystyczna atrakcja stolicy, był ruchliwą siedzibą urzędów administracji państwowej, ale zaraz za murami Urzędu Spraw Wewnętrznych, chronił białe słonie. Aby ujrzeć Szmaragdowego Buddę w świątyni Wat Phra Keo, należało uzyskać zezwolenie od Ministerstwa Królewskich Własności (dzisiaj po prostu kupuje sie bilet wstępu).

Podróże po kraju były ograniczone. Nowoczesność docierała powoli, słupy telegraficzne musiały być specjalnie chronione od zniszczenia przez hordy dzikich słoni. Na turystycznych mapach nie było Phuketu, Samui i Pattaya, ale Hua Hin, Sri Racha i wyspa Ko Si Chang ( wyspa słonia ). I nie mówiło się wówczas kurort, tylko "sanatorium".
Przejazd w góry do Chiang Mai, był przeprawą na słoniach przez dżunglę "prawie nie do przebycia", zamieszkałą przez "autonomiczne i dzikie plemiona". Koszty takiej wyprawy i czas trwania były porównywalne do wyjazdu do Europy.

Pomijając opalanie się, zwiedzanie, czy też zakupy, większość turystów przybywała do Tajlandii na polowanie. Słonie były chronione przez prawo, ale ilość ustrzelonych tygrysów i lampartów skutecznie zapełniała ich skórami stragany w Bangkoku.

I w końcu pamiątki z podróży. Antonio rekomenduje wyroby rękodzielnicze rodem z więzienia (do nabycia przy murach Prapetoom Prizon). Można sobie też wziąć do domu jakieś zwierzątko, na przykład gibona albo miłego kociaka, rodem z krainy uśmiechu. Ale jednocześnie autor ostrzega: koty syjamskie źle znoszą podróż. Anonio pisze: "większość kociaków gotowa jest zdechnąć po przekroczeniu Suezu".

Newsletter

Dopisz się do newslettera i bądź na bieżąco informowany o promocjach i nowościach:
Travelzone.pl zapewnia najwyższe standardy bezpieczeństwa transakcji z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii szyfrowania danych
we współpracy z profesjonalnymi partnerami oferującymi bezpieczne płatności internetowe dla sklepów i serwisów,
akceptację kart Visa, MasterCard/EuroCard, JCB, Diners Club, Maestro i Visa Electron
a także szybkich przelewów internetowych (takich jak mTransfer, iPko).
Biuro Obsługi Klienta:

+48 801 00 31 26 (infolinia)
+48 24 36 23 996

pon.-pt. 09:00-19:00
sob.-niedz. NIECZYNNE

Formularz kontaktowy Tagi

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego - szczegóły

DOTACJE NA INNOWACJE FUNDUSZE EUROPEJSKIE DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ GOSPODARKI

Ta strona używa cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz regulamin serwisu. Akceptuję Czytaj więcej