• oferty last minute 10 touroperatorów

Weekend w Lizbonie z poetą pod rękę

[Weekend w Lizbonie z poetą pod rękę] - Kalipso - 2008-03-12 17:09:06.34308

Pomysł na zwiedzanie stolicy Portugalii zaczerpnąłem z przewodnika wybitnego poety Fernando Pessoi. Pomysł ryzykowny, zważywszy że książka została napisana... 80 lat temu!

Już pierwszy kontakt z Lizboną robi wrażenie. Pod warunkiem że patrzysz przez okienko samolotu, a pogoda łaskawa. Wówczas ukaże ci się morze dachów i ulic blisko wybrzeża, a dalej - bezkresny (wydawałoby się) ocean. Intuicja jednak zawodzi - Lizbona leży nad zatoką, w której ujście ma Tag, najdłuższa rzeka Półwyspu Iberyjskiego (1120 km, z czego tylko dziesiąta część w Portugalii). Estuarium Tagu wpada do Atlantyku kilkanaście kilometrów dalej. Autor mojego przewodnika zachwalał panoramę Lizbony po przybyciu tu drogą morską, ale widoków z boeinga chyba by mi pozazdrościł.

Następna niespodzianka czeka nas podczas lądowania w... mieście. Samolot siada na ziemi dosłownie między domami. Samochodem do centrum dojedziemy w kwadrans. Mój zmysł futbolowy łatwo wyczuł, że droga wiedzie obok nowoczesnego Estadio da Luz, na którym na początku lipca 2004 greccy piłkarze sensacyjnie zdobyli mistrzostwo Europy. Na co dzień kopią tu gracze Benfiki - szkoda, że liga portugalska akurat nie grała.

Poznawanie miasta postanowiłem rozpocząć od nadbrzeżnego kwadratowego Praça do Comércio. Reprezentacyjny plac Lizbony (w czasach Pessoi nazywany esplanadą pałacową) najlepiej wygląda od strony Tagu; przy trzech pozostałych bokach stoją okazałe klasycystyczne budynki - siedziba portugalskiego rządu. Zapamiętam je nie tylko z powodu pięknych arkad, ale także potężnego łuku triumfalnego łączącego dwie części budynku. Na środku placu stoi kilkunastometrowy pomnik konny portugalskiego króla Józefa I. Ornamentyka cokołu nawiązuje do rekonstrukcji Lizbony po kataklizmie z 1755 r. Trzęsienie ziemi, rozległe pożary i olbrzymie tsunami doszczętnie zniszczyły wielkie połacie miasta (wcześniej na Praça do Comércio stała rezydencja królewska), odbudowa trwała wiele lat. Wydarzenie to opisuje również Wolter w \"Kandydzie\".

***

Pod łukiem zaczyna się brukowana uliczka wiodąca ku sercu miasta. Prosta jak strzała i zawsze zatłoczona; warto się tędy przejść, mimo że opanowali ją sprzedawcy wszystkiego. Dałem się namówić tylko na pieczone kasztany (2,5 euro porcja) - było warto, bo na Rua Augusta wszystko dobrze wygląda, a jeszcze lepiej smakuje.

Ulica wychodzi na plac króla Piotra IV (Praça Dom Pedro IV) z pięknymi fontannami, \"powszechnie znany jako Rocio lub Rossio\" - podpowiada Pessoa. Nie wspomina o tramwaju, który wspina się po wąziutkiej uliczce na wzgórze po zachodniej stronie placu - wygląda to niesamowicie. Zamiast jechać nim w kierunku dzielnicy Barrio Alto, skierowałem kroki zgodnie ze wskazówkami poety w kierunku Avenida da Liberdade. Tuż za Rossio po lewej mamy dworzec kolejowy o tej samej nazwie, z przepiękną fasadą (zaokrąglone arkady przy wejściu w kształcie podkowy) z XIX w. a la styl manuelino. Różnica poziomów powoduje, że perony są... na pierwszym piętrze! Na końcu zatopionej w zieleni niczym barcelońskie Ramblas alei da Liberdade mieści się plac markiza de Pombala, bohatera narodowego, który odbudował Lizbonę po wspomnianej katastrofie. To on zadecydował o regularnym wyglądzie Baixy. Choć na placu Pombala (duże rondo) tak naprawdę nie ma nic wyjątkowego, kilkakrotnie z przyjemnością wracałem w to miejsce. Wchodząc teraz na wzgórze, w zachodniej części Lizbony ujrzałem słynny XVII-wieczny akwedukt Águas Livres ni stąd, ni zowąd wyrastający ponad miastem. O tajemniczości 19-kilometrowej konstrukcji utwierdził mnie Pessoa: \"Pierwotnie wejście na akwedukt było ogólnie dostępne, zamknięto go jednak wskutek powtarzających się samobójstw i zbrodni\".

(...)

żródło: gazeta.pl
autor: Jan Wąsiński

Newsletter

Dopisz się do newslettera i bądź na bieżąco informowany o promocjach i nowościach:
Travelzone.pl zapewnia najwyższe standardy bezpieczeństwa transakcji z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii szyfrowania danych
we współpracy z profesjonalnymi partnerami oferującymi bezpieczne płatności internetowe dla sklepów i serwisów,
akceptację kart Visa, MasterCard/EuroCard, JCB, Diners Club, Maestro i Visa Electron
a także szybkich przelewów internetowych (takich jak mTransfer, iPko).
Biuro Obsługi Klienta:

+48 801 00 31 26 (infolinia)
+48 24 36 23 996

pon.-pt. 09:00-19:00
sob.-niedz. NIECZYNNE

Formularz kontaktowy Tagi

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego - szczegóły

DOTACJE NA INNOWACJE FUNDUSZE EUROPEJSKIE DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ GOSPODARKI

Ta strona używa cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz regulamin serwisu. Akceptuję Czytaj więcej